Mikołajkowe kino.

5 grudnia, jak co roku, w ramach „Mikołajek” udaliśmy się do mieleckiego kina, na film rodzinny „Uwolnić Poly”. Francuski film, opowiada historię drugoklasistki Cecily, która przeprowadza się z mamą do jej rodzinnego miasteczka w Prowansji. Dziewczynka tęskni za ojcem, który wyjechał do Włoch, bo rodzice się rozstali. Pewnego dnia do miasteczka przyjeżdża cyrk, a z nim tresowany kucyk Poly. Poly jest gwiazdą kilku cyrkowych numerów, co musi okupić bólem, strachem, głodem. Dyrektor cyrku- zły człowiek- znęca się nad nim, kiedy konik staje się mniej posłuszny i nie robi tego, co każe mu właściciel. Publiczność uwielbia ślicznego kucyka, ale jego życie jest zagrożone, przez bestialstwo ludzi. Cecily postanawia uprowadzić kucyka i uciec z nim daleko, do swojego taty do Włoch, by wyrwać konika z rąk oprawców i uratować mu życie. Dziewczynka nie dociera do Italii, ale w swojej wędrówce napotyka różne niebezpieczeństwa i przygody. Poznaje też różnych ludzi, także przyjaciół, których jak wiemy, poznaje się w biedzie. Film kończy się dobrze, a Poly zostaje ulubionym konikiem wszystkich mieszkańców miasteczka.